Inwestuj w siłę nawyku

Pisanie bloga nigdy nie było dla mnie proste. Do napisania wpisu zawsze trudno było mi się zebrać. Początkowo obiecywałem sobie dobrą częstotliwość (ostatnio było to raz w tygodniu), potem jednak stopniowo sobie odpuszczałem i przestawałem systematycznie pisać.

Zamiast szukać w tym przyjemności, zamieniałem pisanie w obowiązek. A wypełnianie obowiązków nigdy nie szło mi za dobrze. Na swoim blogu Paweł Kadysz podzielił się ostatnio bardzo trafnym cytatem z Jeffa Goinsa:

Nie powinno być dla nikogo niespodzianką, że „nawyki” praktykowane raz w tygodniu to nie nawyki a obowiązki. No, może w najlepszym wypadku hobby. […] Nie pisz dużo. Pisz często.

Nawyki są lepsze niż obowiązki (choćby dlatego dzieci, które słowa rodziców „ucz się systematycznie” wzięły do siebie, mają lepsze wyniki w szkole). Postanowiłem więc zainwestować mój czas w kształtowanie nowego nawyku – codziennego pisania.

Zainspirowały mnie 3 osoby – Jacek Kłosiński, który na swoim blogu zapoczątkował ideę dziennikaPaweł Kadysz, który został zainspirowany przez Jacka i opisał to w tym wpisie i Ran Segall, autor vloga FLUX, który ukazuje się w każdy roboczy dzień tygodnia. Wszystkie te osoby postanowiły zainwestować swój czas w nawyk tworzenia treści.

Wystartowałem dziś z „Dziennikiem projektanta” – blogiem z codziennymi wpisami (dostępny pod adresem dziennik.rayski.eu). Z tej okazji zdjęcie „na pisarza” 😄😎☕️ #daily #habit #writinglife #designer #designerlife

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jędrzej Rayski (@jedrzejrayski)

Było wiele wartościowych rzeczy, którymi chciałem się z Wami podzielić, ale z powodu mojego obowiązku „pisania raz w tygodniu” w końcu mi umknęły. Dlatego od dziś będę codziennie dzielił się prostymi przemyśleniami z przeczytanych książek, podróży czy pracy.

Życzcie mi powodzenia.

3 komentarze

Wojciech Mendyka Sierpień 2, 2016 Reply

Fajny pomysł. Mam podobne odczucia, związane z pisaniem. Kiedy każdy nowy post dostaje status tygodniowego projektu, to może to z czasem przytłoczyć. Z twojego wpisu biorę to przemyślenie: częściej i mniej. Będę sprawdzał jak Ci idzie 😉

Jędrzej Rayski Sierpień 2, 2016 Reply

Dzięki. Dokładnie tak u mnie było – tygodniowy projekt mocno mnie przytłaczał i znikał w nadmiarze innych obowiązków 😉

Dodaj komentarz